Czyli, jak zdobyć klientów?
Moim ‘sekretem’
jest zbiór zachowań i wyrobionych nawyków organizacyjnych.
Przedstawiłam
Wam niedawno przykład ‘Gustawa’, którego obojętność i lekceważący stosunek do klienta sprawił, że nikt nie
pomyśli nawet o poleceniu takiego fotografa.
Na początek
podstawy:
PRZYGOTOWANIE:
1) Oczekiwania:
- spotkaj się z klientem i
wysłuchaj czego oczekuje – szczegółowo!
- dowiedz się do czego
użyte mają być zdjęcia (ma to znaczenie przy wycenie).
- postaraj się, aby
klient przesłał Ci przykładowe zdjęcia
(to znacząco ułatwi zaplanowanie sesji).
2) Cena:
- Jeśli
nie wiesz , jak wycenić to zlecenie, zadzwoń do osoby, która ma już w tym
doświadczenie i podaj mu wszystko czego dowiedziałeś się od klienta. Z
pewnością doradzi Ci jak NIE PSUĆ RYNKU zbyt niską wyceną.
- KLIENT DALEJ NIE CHCE ZAAKCEPTOWAĆ
TWOJEJ CENY? –
Powiedz mu, że jest caaałe grono TANICH pstrykaczy, którzy chętnie zrobią mu
zdjęcia, ale jak będzie wracał na
zrobienie całkowitej poprawy tej sesji zdjęciowej u Ciebie, zapłaci 2 razy tyle
co teraz. – Nie zaakceptował? Nie jest wart twojej uwagi i czasu. Po prostu
sobie odpuść. Masz inny target.
Spotkanie z klientem dobrze
jest zorganizować w studiu, aby oswoić go z otoczeniem. Będzie mu
zdecydowanie łatwiej rozluźnić się podczas sesji.


